dodano: 2010-11-02 01:02:13 odsłon: 1968

Cmentarze, kirkuty, lapidaria ...

Listopadowa aura jak żadna inna
sprzyjając zadumie - rozpamiętywaniu przeszłości,
przywołuje tych co byli przed nami, odeszli.
Nie sposób powiedzieć, dla kogo to jesienne zatrzymanie,
modlitwa, zapalana świeca,
chryzantemowy bukiet z namaszczeniem na mogile składany,
jest ważniejsze?
Gdzieś w głębi serca, podświadomie,
czujemy, że o inny czas, o inną rzeczywistość się ocieramy.
 
W naszej Małej Ojczyźnie wiele jest takich miejsc,
tych dobrze nam znanych,
chciałoby się powiedzieć swojskich,
ale również tych znanych nieco mniej
lub na nowo, przypadkiem, odkrywanych.
Pierwsze naznaczone śladem ludzkiej pamięci,
drugie, przez lata nietknięte, jakby zapomniane,
jedynie przez jesień złoto-brunatną przybrane.
Jedne mające się dobrze, pielęgnowane,
Inne opuszczone, niezauważane, dewastowane,
w poczuciu dziejowej krzywdy lub w majestacie prawa,
ekonomicznej konieczności czy politycznej poprawności,
likwidowane!?
Dzięki historycznej świadomości, uporowi, wrażliwości,
niektórych ludzi i środowisk, ocalane i przywracane.
 
Listopadowa aura jak żadna inna
sprzyjając zadumie i rozpamiętywaniu przeszłości,
niech skłoni nas do odwidzenia tych miejsc,
na skraju lasu czy miejscowości,
położonych.
Niech zapalona świeca i strzęp modlitwy – wyraz wiary, przebaczenia, pamięci,
Im przychyli nieba,
nas, uchroni od niepamięci!


02 listopada 2010r. 1968